Słucham francuskiego rapu od: roku 2004 (?)
Wiek: 19 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 325 Otrzymał 115 piw(a) Skąd: Warszawa (Alcatraz)
Wysłany: 2008-06-04, 14:57
Dorosły człowiek powinien mieć wybór, czy chce się zaćpać czy nie. Tak jak ma wybór czy skoczyć z wieżowca czy nie, czy rzucić się pod pociąg czy nie. I państwo nie powinno mieć nic do tego.
_________________ Le Savoir Est Une Arme!
In the land of the blind, the man with one eye is the king...
Słucham francuskiego rapu od: roku 2004 (?)
Wiek: 19 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 325 Otrzymał 115 piw(a) Skąd: Warszawa (Alcatraz)
Wysłany: 2008-06-05, 14:49
A co za różnica czy wóda czy trawka czy koka czy feta? Wszystko zmienia percepcje otoczenia, wszystko w jakimś stopniu szkodzi. Poza tym legalizacja trawy wiele by nie zmieniła. Legalizacja wszystkiego zlikwidowałaby połowę dochodów mafii.
_________________ Le Savoir Est Une Arme!
In the land of the blind, the man with one eye is the king...
Słucham francuskiego rapu od: początku do końca
Wiek: 18 Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 254 Otrzymał 50 piw(a) Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-06-05, 15:47
No szkodzi w jakims stopniu wtedy gdy za duzo tego przyjmujesz Legalizacja zmienila by to ze moglbym spokojnie isc po miescie i palic jointa. No własnie mysle ze to sposob na załatanie dziur budzetowych hehe stworzenie hasz barów przyniosła by wysokie zyski
_________________ J't'explique c'que j'kiffe, c'est de fumer des spliffs
taa i doprowadzila do degradacji spoleczenstwa :p no prosze Cie, Dymitr, czy gosc ktory dostal psychozy po zarzyciu amfetaminfy czy innego gowna mialby moc legalnie poruszac sie po ulicy ? w takim stanie mozna kogos zlac lub nawet zabic. sam widzialem idiotow, ktorzy biegali wokol bloku i walili piesciami w sciane. jezeli juz legalizacja to tylko marihuany, zadnych innych gowien. bo skoro legalne, to znaczy ze tak bardzo nie szkodzi wiec wiecej osob by przez taki tok myslenia to bralo. a dragi robia sieke w mozgu...
mafia znalazlaby sobie inny sposob zarabiania pieniedzy. oj, ostatnio twierdze, ze ten liberalizm i wprowadzanie wszelkich swobod nie prowadzi do niczego dobrego... ludzi jednak ktos musi trzymac w jakichs zasadach, bo totalna samowolka = zero zasad, a ja np. cenie ludzi ktorzy maja okreslone zasady (nawet jezeli czasem musza postapic wbrew swoim checia), w przeciwienstwie do takich "wyzwolonych", ktorzy robia to na co maja ochote i po ktorych nie wiadomo czego sie spodziewac .
_________________ Argentina Espańa Francia Estados Unidos Polonia
Słucham francuskiego rapu od: dawna
Wiek: 19 Dołączył: 24 Maj 2007 Posty: 223 Otrzymał 64 piw(a) Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-06-05, 22:32
Ja jestem za tym ,żeby jaranie trawy było zalegalizowane dla osób które ukończyły 18 rok życia i to wybór zależy od Ciebie czy palisz czy też nie. Uważam jednak ,że całkowite zalegalizowanie baki ( tzn. bez żadnych barier wiekowych) byłoby trochę nie na miejscu. Mnie osobiście wkurwiałoby jeśli widziałbym małolatów po 12-13 lat palących trawę na ulicy,albo nawet jeszcze młodszych,potem w wieku 16-17 lat latałyby popaprane po całości gnojki i odpierdalały dziwne maniany. Mając 18 lat mniej więcej kumasz ,że baka to nie jest coś co palone na co dzień nie szkodzi.
Słucham francuskiego rapu od: początku do końca
Wiek: 18 Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 254 Otrzymał 50 piw(a) Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-06-06, 14:19
A ja stale bede sie upierdał ze paląc dzien w dzien - mozesz byc zdrowy na umysle. to zalezy tylko i wylacznie od twojego podejscia i zrozumienia co jest wazne dla ciebie.
_________________ J't'explique c'que j'kiffe, c'est de fumer des spliffs
Słucham francuskiego rapu od: roku 2004 (?)
Wiek: 19 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 325 Otrzymał 115 piw(a) Skąd: Warszawa (Alcatraz)
Wysłany: 2008-06-06, 15:06
Nie mówię o totalnej samowolce.
Wszystko jest ze sobą bardzo połączone, dlatego legalizacja wszystkiego musiałaby iść za kompletną reformą organów ścigania i sądownictwa.
Dzięki sprawnie działającym, a nie tak jak teraz policji i sądom można by takich kolesi zgarniac i wsadzać za zakłócanie porzadku i stwarzanie zagrożenia.
Człowiek najebany legalną wódką może być groźniejszy niż odurzony. I częściej się go napotyka w naszej kulturze. Ba, nawet trzeźwi bywają bardziej niebezpieczni.
Jeśli legalna wóda nie doprowadziła jeszcze do upadku społeczeństwa, to znacznie mniej akceptowalne społecznie legalne dragi też nie doprowadzą.
Pozostaje ejszcze problem narkomanów - rozwiazanie tego problemu jest proste lecz brutalne - nie leczyć za darmo.
_________________ Le Savoir Est Une Arme!
In the land of the blind, the man with one eye is the king...
Słucham francuskiego rapu od: początku do końca
Wiek: 18 Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 254 Otrzymał 50 piw(a) Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-06-06, 15:38
Niby dlaczego nie za darmo ?? ! Myslisz ze ktos pomysli - nie bede cpac bo pozniej zeby wyjsc z tego bede musiał duzo kasy placic ? Bo nie czaje tego totalnie. Narkomanem jest kazdy kto chociaz raz zapalił skuna czy wział cos innego. Mozna sie kontrolowac lub nie jesli sie nie kontroluje to jest problem.Czlowiek ktory nie potrafi kontrolowac głodu narkotykowego potrzebuje pomocy - nie wazne za jaką cene. Wiesz niektorzy są narkomanami nie z wlasnej woli a poprostu z ciezkiej sytuacji.
_________________ J't'explique c'que j'kiffe, c'est de fumer des spliffs
Słucham francuskiego rapu od: roku 2004 (?)
Wiek: 19 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 325 Otrzymał 115 piw(a) Skąd: Warszawa (Alcatraz)
Wysłany: 2008-06-07, 19:10
No co Ty gadasz, to narkotyki wpędzają w ciężką sytuacje a nie odwrotnie! Narkotyki sa drogie, żeby zacząć je brać trzeba być w dobrej sytuacji. Wiem co mówię, moja matka jest psychologiem od uzależnień i poznałem kilku jej pacjentów.
A dlatego nie za darmo, bo nie mam ochoty ze swoich ciężko zarobionych w polu lub jako kelner pieniędzy płacić na leczenie takich co byli na tyle głupi by zacząć wciągać fetę czy koke czy klej wąchać.
Jeśli chcesz im pomóc, to proszę bardzo - za swoje pieniądze, a nie za haracz ode mnie. A jeśli takich osób jak Ty znajdzie się zbyt mało, żeby wszystkich uratować - tym lepiej dla ludzkości. Dobór naturalny.
_________________ Le Savoir Est Une Arme!
In the land of the blind, the man with one eye is the king...
Słucham francuskiego rapu od: początku do końca
Wiek: 18 Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 254 Otrzymał 50 piw(a) Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-06-07, 22:57
Jesli uwazasz ze cpanie jest drogie to chyba nie masz o tym zielonego pojecia... Zle mnie zrozumiales chodzi o to ze niektorzy popełnili blad i chca go naprawic. Jesli mowisz ze z twoich podatkow to zapytam - wiesz jaka kwota idzie na to dokladnie ? Nigdy nie bedziesz wiedzial jak sie czuje i co mysli ten pacjent twojej mamy dopoki sam nie bedziesz potrzebował pomocy.
_________________ J't'explique c'que j'kiffe, c'est de fumer des spliffs
Słucham francuskiego rapu od: roku 2004 (?)
Wiek: 19 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 325 Otrzymał 115 piw(a) Skąd: Warszawa (Alcatraz)
Wysłany: 2008-06-07, 23:07
I mam nadzieję, że nigdy się w takiej sytuacji nie znajdę. Dlatego ostatnio nawet wódę ograniczyłem. Zresztą nie ważne co on myśli. Ważne co myślał, gdy brał po raz pierwszy.
Tu nie chodzi o to jaka kwota na to idzie - tu chodzi o zasadę. Prostą, "nie kradnij".
Oczywiście zależy co ćpasz - butapren z Castoramy pewno tani jest, ale koka czy feta już na pewno nie. Zioło też coraz droższe a coraz gorszej jakości.
_________________ Le Savoir Est Une Arme!
In the land of the blind, the man with one eye is the king...
Słucham francuskiego rapu od: początku do końca
Wiek: 18 Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 254 Otrzymał 50 piw(a) Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-06-07, 23:17
haaaa mowiac o cpaniu nie mam zupelnie na mysli wąchania kleju bo to juz dno. Hmmm u mnie jest tanio i dobrze... Wydaje mi sie ze jestes jakis nadwrazliwy na ten temat i tego rodzaju rzeczy. Bym sie wypowiedział głebiej na ten temat i bysmy sie sprzeczali w kółko. Ale wracajac do tematu tego posta jestem za legalizacja trawki ... reszta nie za bardzo.
_________________ J't'explique c'que j'kiffe, c'est de fumer des spliffs
Słucham francuskiego rapu od: 2004-05 rok ?
Wiek: 19 Dołączył: 14 Lut 2008 Posty: 81 Otrzymał 33 piw(a) Skąd: Granada (esp)
Wysłany: 2008-06-08, 12:46
Dimitroff napisał/a
Dzięki sprawnie działającym, a nie tak jak teraz policji i sądom można by takich kolesi zgarniac i wsadzać za zakłócanie porzadku i stwarzanie zagrożenia.
Człowiek najebany legalną wódką może być groźniejszy niż odurzony. I częściej się go napotyka w naszej kulturze. Ba, nawet trzeźwi bywają bardziej niebezpieczni.
utopia.
czesciej sie napotyka pijanych wodka niz odurzonych, bo wodka jest legalna, a dragi nie. nie zgadzam sie tez z tym, ze po wodce ma sie gorsze jazdy niz po fecie czy lsd.
Cytat
Jeśli legalna wóda nie doprowadziła jeszcze do upadku społeczeństwa, to znacznie mniej akceptowalne społecznie legalne dragi też nie doprowadzą.
jaki procent osob, ktore pily w swoim zyciu wodke maja z tego powodu powazne konsekwencje, a jaki procent osob, ktore sprobowaly, lub braly przez jakis czas dragi ?
Dymitr, jak nie widzisz roznicy miedzy wodka, a amfetamina, kokaina, heroina czy lsd to naprawde nie wiem co tu dalej gadac
p.s.
gadasz jak Korwin
_________________ Argentina Espańa Francia Estados Unidos Polonia
Słucham francuskiego rapu od: roku 2004 (?)
Wiek: 19 Dołączył: 24 Lut 2008 Posty: 325 Otrzymał 115 piw(a) Skąd: Warszawa (Alcatraz)
Wysłany: 2008-06-08, 14:22
filip napisał/a
utopia.
I takie podejście jest najgorsze - sam na takie podejście wielu polaków ostatnio na piwie narzekałeś.
filip napisał/a
czesciej sie napotyka pijanych wodka niz odurzonych, bo wodka jest legalna, a dragi nie. nie zgadzam sie tez z tym, ze po wodce ma sie gorsze jazdy niz po fecie czy lsd.
Większa ilość pijanych niż naćpanych jest spowodowana raczej kulturą niż dostępnością. Zgadzam się, że dragi dają gorsze jazdy.
filip napisał/a
jaki procent osob, ktore pily w swoim zyciu wodke maja z tego powodu powazne konsekwencje, a jaki procent osob, ktore sprobowaly, lub braly przez jakis czas dragi ?
Oczywiście tu jest różnica i to spora. Ale nadal uważam, że zyski z legalizacji wszystkiego byłyby większe niż koszty spowodowane przez tą grupę ludzi, którzy by zaczęli brać z powodu obniżenia cen i zwiększenia dostępności.
filip napisał/a
Dymitr, jak nie widzisz roznicy miedzy wodka, a amfetamina, kokaina, heroina czy lsd to naprawde nie wiem co tu dalej gadac
Widzę różnicę i to dużą, ale jednocześnie widzę mnóstwo podobieństw. Największym jest to, że gdy którekolwiek z tych używek są nielegalne, nie odstrasza to kupujących i sprzedających. Najwyższe kary, nawet kara śmierci nie wypleniły za czasów okupacji handlu mięsem w Polsce gdzie przebicie było dwukrotne. Okres prohibicji w USA także nie zdał egzaminu, gdzie przebicie na gorzale było dziesięciokrotne. Tym bardziej karanie za handel a tym bardziej za posiadanie czegokolwiek nie wypleni handlu jakimikolwiek narkotykami na których przebicie jest czesto stukrotne! (Porównaj ceny koki u nas a w Boliwii, gdzie jest uprawiana jak u nas ziemniaki czy zboże.)
filip napisał/a
gadasz jak Korwin
Weź mnie nie obrażaj On mówi o tym, żeby to zalegalizować natychmiast a nie czekać na ogólną zmianę sytuacji w państwie. Dla niego wszystko jest takie proste.
_________________ Le Savoir Est Une Arme!
In the land of the blind, the man with one eye is the king...
Reklamator
Dołaczył: dawmo temu
Posty: 007
Skad: W chuj daleko
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
francuski rap, francuski hip hop, rap francuski, francuski hh, aktualności, produkcje, wykonawcy, ekipy, teledyski, wideo, rozmowy, pomoc, linki, mp3, płyty, muzyka, hip-hop, francja, iam, booba, mafia k1, fonky family, diams
•
Serwis www.francuskirap.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum.
Wypowiedzi są własnością ich twórców i to oni ponoszą odpowiedzialność za ich treść.